Szkoła – z dzisiejszej perspektywy
Ja też nie znosiłam chodzić do szkoły. Uciekałam, chodziłam na wagary, wiele razy chciałam szkołę rzucić, ale nie mogłam, bo chodzenie do szkoły jest przecież obowiązkowe. Czułam, że szkoła przeszkadza mi w rozwijaniu moich pasji. Zamiast chemią czy fizyką najchętniej zajmowałam się pisaniem, rysowaniem i słuchaniem muzyki. Dzisiaj myślę, że szkoła dała mi coś, z czego wtedy nie zdawałam sobie sprawy – siłę i nieugiętość w dążeniu do celu.
Powiązane wpisy
Za horyzontem
Za horyzontem
Zaufaj. Puść się
Komentarze
1 thoughts on “Szkoła – z dzisiejszej perspektywy”
-
Ewa pisze:
Dziękuje za dobrą energię…..to co z Ciebie emanuje jest dobre…i warto w życiu robić coś dla drugiego człowieka,to jest tak jak z mszą św. którą się odprawia dla jednego człowieka…..to jest warto:) Przesyłam również dobra energię….dużo wdzięczności i życzliwości . Ewa S.

Beata Pawlikowska jest pisarką, podróżniczką, dziennikarką i autorką ponad stu książek motywacyjnych, podróżniczych, kulinarnych i językowych, opowiadających o jej samotnych wyprawach w różne krańce świata, przemianach życiowych i zdrowym stylu życia. Książki ilustruje własnymi fotografiami i rysunkami. Czytaj dalej.


Najnowsze komentarze
Dziękuję za przypomnienie co w życiu jest ważne...Tak niewiele ,a często o tym zapominamy... Przytulam!
Test
Dzień dobry! Bardzo interesująca wycieczka. Wróciliśmy z mężem w kwietniu z Ameryki środkowej (3tyg. 8 krajów ) było super ale…
Pani Beatko pani książki zmieniły i zmieniają moje życie chce być lepsza wersja siebie Dziękuję ❤️❤️❤️
Dziękuję, że pani JEST
Masz prawo być inny pod warunkiem, że nie szkodzisz innym i ich nie krzywdzisz🐳

Obserwuj mnie
