Szkoła – z dzisiejszej perspektywy

1

Ja też nie znosiłam chodzić do szkoły. Uciekałam, chodziłam na wagary, wiele razy chciałam szkołę rzucić, ale nie mogłam, bo chodzenie do szkoły jest przecież obowiązkowe. Czułam, że szkoła przeszkadza mi w rozwijaniu moich pasji. Zamiast chemią czy fizyką najchętniej zajmowałam się pisaniem, rysowaniem i słuchaniem muzyki. Dzisiaj myślę, że szkoła dała mi coś, z czego wtedy nie zdawałam sobie sprawy – siłę i nieugiętość w dążeniu do celu.

Powiązane wpisy

Filmy

Za horyzontem

Za linią horyzontu, tam gdzie morze wydaje się stykać z niebem, jest inny świat. Kiedy byłam nastolatką, stawałam na piasku i wpatrywał...
Czytaj dalej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 thoughts on “Szkoła – z dzisiejszej perspektywy

  1. Ewa pisze:

    Dziękuje za dobrą energię…..to co z Ciebie emanuje jest dobre…i warto w życiu robić coś dla drugiego człowieka,to jest tak jak z mszą św. którą się odprawia dla jednego człowieka…..to jest warto:) Przesyłam również dobra energię….dużo wdzięczności i życzliwości . Ewa S.