Martin Eden – nowe zakończenie
Po raz pierwszy przeczytałam powieść „Martin Eden” w szkole średniej. Byłam zachwycona i poruszona, nie mogłam przestać o nim myśleć. Historia prostego marynarza, który postanowił zostać pisarzem przemówiła do mojego serca i wyobraźni. Wiele lat później płynęłam łodzią towarową po rzece Paragwaj w Paragwaju. Niespodziewanie w telefonie znalazłam elektroniczną wersję tej książki. Zaczęłam czytać i wciągnęłam się tak samo jak za pierwszym razem. Na nowo odkrywałam tę historię i przeżywałam ją tak samo mocno jak kiedyś. Zupełnie nie pamiętałam jak kończy się ta książka i dopiero kiedy przeczytałam ostatni rozdział, ogarnęły mnie takie same emocje jak wtedy, gdy przeczytałam ją po raz pierwszy. – Nie!!! – krzyczało moje serce. – To się nie może tak skończyć!!! Była noc, a ja nie mogłam zasnąć. Przewracałam się z boku na bok, aż wreszcie mnie olśniło. Przecież ja mogę napisać nowe zakończenie tej książki!!! Usiadłam na wąskiej koi i nocą, przy świetle latarki, na łodzi płynącej przez Paragwaj, napisałam nowe zakończenie „Martina Edena”.
Powiązane wpisy
Za horyzontem
Za horyzontem
Zaufaj. Puść się
Komentarze

Beata Pawlikowska jest pisarką, podróżniczką, dziennikarką i autorką ponad stu książek motywacyjnych, podróżniczych, kulinarnych i językowych, opowiadających o jej samotnych wyprawach w różne krańce świata, przemianach życiowych i zdrowym stylu życia. Książki ilustruje własnymi fotografiami i rysunkami. Czytaj dalej.


Najnowsze komentarze
Dziękuję za przypomnienie co w życiu jest ważne...Tak niewiele ,a często o tym zapominamy... Przytulam!
Test
Dzień dobry! Bardzo interesująca wycieczka. Wróciliśmy z mężem w kwietniu z Ameryki środkowej (3tyg. 8 krajów ) było super ale…
Pani Beatko pani książki zmieniły i zmieniają moje życie chce być lepsza wersja siebie Dziękuję ❤️❤️❤️
Dziękuję, że pani JEST
Masz prawo być inny pod warunkiem, że nie szkodzisz innym i ich nie krzywdzisz🐳

Obserwuj mnie
