Lima, szare miasto
Oczy pieką po dwunastu godzinach lotu samolotem, w głowie próbują ułożyć się fragmenty tego co było z tym, co jest. Siedem godzin różnicy czasu, czyli na zegarku u mnie jest szósta rano, a u Was 13.00. W Limie jest nadspodziewanie zimno. To bardzo niezwykłe miasto. Położone na pustyni tuż nad Oceanem Spokojnym. Tu nigdy nie pada deszcz, więc domy nie mają rynien. Bardzo często jest pochmurno, w powietrzu unosi się lepka wilgotna mgła, zwiększająca uczucie chłodu. Jest szaro. Szare niebo, szare kable zwisające między domami, szare ulice, szary ocean, szare góry w oddali. Zachwycająca jest ta szarość na początku kolejnej podróży, kiedy w sercu czujesz radosny płomień rozświetlający cię od środka 😊 Dzisiaj lecę dalej do stolicy Imperium Inków, do usłyszenia wkrótce z magicznego Cusco 😊
Powiązane wpisy
Za horyzontem
Za horyzontem
Zaufaj. Puść się
Komentarze

Beata Pawlikowska jest pisarką, podróżniczką, dziennikarką i autorką ponad stu książek motywacyjnych, podróżniczych, kulinarnych i językowych, opowiadających o jej samotnych wyprawach w różne krańce świata, przemianach życiowych i zdrowym stylu życia. Książki ilustruje własnymi fotografiami i rysunkami. Czytaj dalej.


Najnowsze komentarze
Dziękuję za przypomnienie co w życiu jest ważne...Tak niewiele ,a często o tym zapominamy... Przytulam!
Test
Dzień dobry! Bardzo interesująca wycieczka. Wróciliśmy z mężem w kwietniu z Ameryki środkowej (3tyg. 8 krajów ) było super ale…
Pani Beatko pani książki zmieniły i zmieniają moje życie chce być lepsza wersja siebie Dziękuję ❤️❤️❤️
Dziękuję, że pani JEST
Masz prawo być inny pod warunkiem, że nie szkodzisz innym i ich nie krzywdzisz🐳

Obserwuj mnie
