Wyprawa na koniec świata – cz. 1

0

Z Buenos Aires statkiem popłynęłam do Urugwaju, spędziłam dzień w Colonia de Sacramento, potem przez Montevideo pojechałam dalej aż na skraj pustyni, przez którą ciężarówką terenową przeprawiłam się na skraj ziemi nad Oceanem Atlantyckim, na południowo-wschodnim krańcu Urugwaju. Tam znalazłam dziką osadę na plaży i poczułam się jak w raju. Stamtąd – wieloma autobusami, przez pięć dni bez przerwy podróżowałam dalej, żeby przez Brazylię i Argentynę dotrzeć do następnego końca świata w mieście Concepción w Paragwaju. I to był dopiero początek wielkiej przygody! Cdn.

 

Powiązane wpisy

Filmy

Za horyzontem

Za linią horyzontu, tam gdzie morze wydaje się stykać z niebem, jest inny świat. Kiedy byłam nastolatką, stawałam na piasku i wpatrywał...
Czytaj dalej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *