O planie na resztę życia, czyli o górach i kamyczkach

2

O planie na resztę życia, czyli o tym jak dźwignąć Mount Everest swojego życia i odnaleźć się w swoich życiowych Himalajach

Powiązane wpisy

Filmy

Za horyzontem

Za linią horyzontu, tam gdzie morze wydaje się stykać z niebem, jest inny świat. Kiedy byłam nastolatką, stawałam na piasku i wpatrywał...
Czytaj dalej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 thoughts on “O planie na resztę życia, czyli o górach i kamyczkach

  1. Karola pisze:

    Witaj Beato.
    To prawda, martwiąc się o jutro chcemy dźwignąć wielką górę i najczęściej upadamy pod jej ciężarem albo tracimy zdrowie. Nie mamy z nią szans… Tak jak mówisz chcąc dotrzeć do celu musimy, zacząć od małych kroków i systematyczności, ale to bardzo często jest trudne, bo człowiek chce szybko tu i teraz… Z efektem WOW! Więc uczmy się wytrwałości i życia tu i teraz, bo jutra może nie być…

  2. Druh pisze:

    Chyba nigdy nie odczuwałem potrzeby przenoszenia gór, czy choćby pagórków. Moje kamyki do przeniesienia podaje mi życie. Najważniejszy jest dzień dzisiejszy a jutro bez mojej woli też nastanie więc cieszę się dniem dzisiejszym, a górom daję spokój :).