„Żal, smutek i gniew”

0

Ktoś w komentarzach napisał, że nie powinnam ukrywać ani tłumić „żalu, smutku i gniewu” z powodu wypadku na rowerze, złamanej ręki, zmiany planów podróżniczych, bólu i cierpienia, jakich doświadczam. Nie czuję smutku, żalu ani gniewu. Jestem człowiekiem. Życie przynosi nam różne doświadczenia. Na kogo miałabym się gniewać? Na Boga? Na życie? A czy nie dostałam od niego najcudowniejszych niespodzianek i prezentów? Tak, i za wszystkie jestem wdzięczna. Nie obrażam się na życie kiedy prowadzi mnie przez cierpienie. Wprost przeciwnie. Słucham go uważnie, uczę się z niego większej wrażliwości na innych, poznaję moje granice bólu i wytrzymałości. Życie daje nam tylko tyle cierpienia, ile jesteśmy w stanie unieść. Nie narzekam więc. Szukam w nim sensu.

Powiązane wpisy

Filmy

Za horyzontem

Za linią horyzontu, tam gdzie morze wydaje się stykać z niebem, jest inny świat. Kiedy byłam nastolatką, stawałam na piasku i wpatrywał...
Czytaj dalej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *