Nadzieja przychodzi sama

0

Łatwo się zagubić w codziennym pośpiechu. Między obowiązkami, oczekiwaniami i wszystkimi sprawami, które chciałabym kontrolować. Wśród maili, telefonów i pilnych spraw. Czasem człowiek całkiem zapomina, że życie jest czymś więcej niż zestawem „załatwionych spraw”.

Dzisiaj chcę sobie o tym przypomnieć.

Zostawiam wszystko na pół godziny.

Wychodzę na dwór.

Idę przed siebie i oddycham.

Wietrzę głowę.

Nadzieja jest naturalnym stanem serca.

Przychodzi sama jeśli tylko zrobię dla niej trochę miejsca.

Powiązane wpisy

Filmy

Za horyzontem

Za linią horyzontu, tam gdzie morze wydaje się stykać z niebem, jest inny świat. Kiedy byłam nastolatką, stawałam na piasku i wpatrywał...
Czytaj dalej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *