Niedziela 1 listopada 2020

0

Obudził mnie wielki srebrny księżyc na błękitnym niebie. Śniło mi się, że lecę balonem, nie pamiętam gdzie, dokąd ani dlaczego. Trochę tak jak w życiu – człowiek jest w ruchu, zmierza naprzód wraz z czasem, daje się porwać wiatrowi, a potem budzi się pewnego dnia i widzi, że zabłądził. To dobry moment, żeby odnaleźć kierunek, skalibrować wewnętrzny kompas i zacząć żyć świadomie. Wybrać wiatr, który współgra z duszą. Zacząć żyć na nowo. Szczególnie dzisiaj, w Dniu Wszystkich Świętych.

            Jak cudownie jest żyć!

            Widzieć ten wielki księżyc i zamglony świt!

            Uwierz. Zaufaj. Kochaj.

            Twoja B.

Powiązane wpisy

Filmy

Za horyzontem

Za linią horyzontu, tam gdzie morze wydaje się stykać z niebem, jest inny świat. Kiedy byłam nastolatką, stawałam na piasku i wpatrywał...
Czytaj dalej

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *